czwartek, 16 stycznia 2014

Dobre ludzie?

Kiedyś, razem z m. i jego mamą, wymyślaliśmy hasło promujące pewną gminę... Burza mózgów przerodziła się w pewnym momencie w lekką głupaweczkę i jednym z jej efektów było (lubiane przez nas do dziś) hasło "dobre ludzie". O, jakże przyjemnie byłoby zobaczyć taki napis na jakimś "witaczu" przy drodze...! Nazwa miejscowości - dajmy na to - Kopydłówka  - i pod spodem napis "Dobre ludzie". Micha sama się cieszy, przynajmniej mi.

Czasem jeszcze to hasło przewija się w naszych rodzinnych rozmowach. Zdarza się o kimś powiedzieć, że to takie "dobre ludzie"... Parafrazując ten swojski zwrot, w zależności od sytuacji, potrafimy powiedzieć o kimś "bo to takie głupie ludzie" czy "biedne ludzie". I wszystko staje się jasne.

Chciałabym, żeby kiedyś o nas (o moim m. i o mnie) ktoś mógł powiedzieć: "A ci, to takie dobre ludzie". Ba! Już nawet widzę oczyma wyobraźni nasz rodzinny grobowiec: nazwisko, a pod spodem napis "dobre ludzie". I jakiś zabłąkany człowiek, mijający nasz grób, czyta to określenie i nagle doznaje olśnienia! Bo czy można powiedzieć o kimś coś więcej? Coś lepszego?... To kwintesencja człowieczeństwa, esencja życia, misja i cel - bycie dobrym człowiekiem. Już widzę, jak ten przechodzień ukradkiem ociera łzę, z determinacją zaciska pięść i odchodzi żwawym krokiem, bo postanowił właśnie zmienić całe swoje życie, żeby ktoś o nim też mógł tak kiedyś powiedzieć...

Tymczasem do doskonałości daleko!! Bo jak tu być dobrym człowiekiem, kiedy nóż się w kieszeni otwiera na widok tych wszystkich okropności w telewizyjnych wiadomościach?! Od polityki anty-prorodzinnej począwszy, poprzez śmieciowe umowy i wieczne afery o nachapanie się... aż po śmierć maleńkich dzieci ("bo karetka nie dojechała"), ciężarne 12-stolatki ("bo Ola powiedziała, że trzeba się wysmarować octem, żeby nie zajść...") i samobójstwo zabranych rodzicom nastolatków ("bo rodzice byli ubodzy")... I na dodatek UE planuje zakazać wędzenia mięsa (bo jakoby proces ten szkodzi zdrowiu; może i szkodzi, ale jak tu żyć bez boczku podwędzanego?!!).

I tak wkoło Macieju. I chociaż człowiek stara się z całych sił być dobrym, to, chcąc nie chcąc, jakaś "kurwa" się wymsknie!

Czyli jednak złe ludzie, złe... głupie, złe i chciwe!

3 komentarze:

  1. Asieńko ale to że jaką kurwę w przestrzeń ślesz nie znaczy żeś Ty zła. Taki life a ta kurwa to przecinek podczas rozważania nad niedobrością tego świata. Niestety ehhh

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem,wiem,chodzilo mi o pewna przewrotnosc tego swiata. No i do konca nie mialam pomyslu na pointe ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pointa wyszła.
    A z Ciebie dobry ludź w pisaniu !

    OdpowiedzUsuń